czwartek, 18 września 2008

Overnight...

Wiem ze nie ma sensu sie dołowac...ale jak tu sie nie dołowac przy takiej pogodzie.Istne szaleństwo, a raczej jego brak...leje i leje...a deprecha narasta.
Wiem, powinnam sie cieszyc-jestem już jedną noga na drugim roku, jeszcze tylko jeden egzamin...i wezme sie solidnie za nauke.Obiecałam sobie, że jesli jakimś cudem zalicze ten rok, to będe ostro zakuwac przez nastepne lata.I chociaz tą jedną sprawe zamierzam dociągnąc do końca.
Czas na to bym dorosła...kiedyś wydawało mi się, że jestem dorosła.Ale dopiero teraz widze, jak było naprawde, jak wielu rzeczy próbowałam uniknąc.
Dość o głupotach...pisac mi sie nie chce...Chyba pójde się pouczyc, albo cos upichcic...TAk poucze sie później-jak zreszta zawszze...
xoxoxo

Brak komentarzy: