piątek, 10 października 2008

hmmm...

Nie wiem jak to powiedziec, ale chyba mi się NUDZI!!!
Tak niestety to prawda.Musze chyba zrobic cos pozytycznego, żeby zabic czas.CZyli to co zazwyczaj w piątek... A friend of mine milczy, może to ja powinnam odezwac sie pierwsza???Nie mam siły.Jak sobie pomyśle, że tyle spraw przedemna do załatwienia to mi sie wszystkiego odechciewa.
Dziś wpadłam na pomysl, żeby dawac darmowe lekcje dzieciom z mojej miejscowosci, zrobic jakies kółko czy cos...z hip-hopu, urban, funky dance.Ciekawa jestem czy zdobede sie na odwage i zaproponuje cos takiego?I czy takie cos miałoby szanse sie przyjac w mojej village?Co na tak wyuzdany i nie pozbawiony wulgarnego jezyka taniec powiedza rodzice, czy sie zgodza puszczac dzieci.?I czy sa jakies uzdolnione dzieci w tym kierunku w mojej miejscowosci?MYśle, że sa; póki co nie znam ich.Sądząc po tym jak w mojej bratanicy zaszczepiłam taniec-to może sie udac...MUsze pogadac z mamą...ciekawe co powie?
Nauki przybywa nie na żarty.CZy uda mi sie pogodzic obie te rzeczy, czas pokaże...narazie tylko chce...zobaczymy czy to zrobie....xioxio
A jutro zwellinder group-Przemyśl, mam nadzieje, ze uda mi sie ich wreszcie zobaczyc....check it out-Youtube-strażnicy podkarpacia(to akurat troche głupie)ale maja pare innych lepszych filmów.
POzdrawiam

piątek, 3 października 2008

rozkład zajęć...

wygląda następująco;
Poniedziełek od 8.00 do 18.15-bez żadnego okienka.Plecak książek, torba kanapek-zejebiscie.JAk wróce to padne na łóżko nieżywa.
Wtorek-da się zniesc 9.45-14.45.Zakładam, że cieżko bedzie mi sie przygotowac na ten dzien biorac pod uwage dzien poprzedni.
Środa-8.00-16.30-bez okienek.Także męczarnia poraz drugi.
Czwartek i piątek od 8.00-11.15( w tym godzina okienka).Chociaż tyle.
Oczekiwanie na weekend bedzie tym bardziej przyjemniejsze.
Dzis spozniłam sie na zajecia 10 minut-bo korki były.Po 35 juz minutach zejec i 20 minutach okienka zakomunikowano nam, ze odwołano nasz ostatni 1,5 h wykład.Myślałam, że umre ze szczescia.Czym prędzej pobiegłam na czartera i o 10.15 byłam już w domku. Zyc nie umierac-jesli chodzi o piatek.Pogoda tylko taka średnia na jeża-ale czego oczekiwac po naszej jesieni.?W związku ze zmianami klimatycznymi.Typowa Polska jesien odeszła w niepamiec.Zastąpiła ją raczej jesien z Irlandii czy Szkocji.Co zrobic.?
Pójde posprzatac, żeby jutro miec wolne.I byczyc sie przez dzien cały.
muaa,
xoxox